pokoju. - To już nie potrwa długo.

- Daj spokój, synu. Nic nie rozumiesz, jesteś na to za
- Nie jestem głodna - powiedziała cicho. - Zobaczę,
idąc za głosem instynktu, wręcz się od nich
- Kara za dzisiejsze spóźnienie zostanie doliczona
policzkach, jedna trafiła do kącika ust. - Więc nie
– 23 –
- Co, kochany?
się Nik. - Mam nadzieję, że mały nieprędko
byłoby to najzwyklejsze porwanie.
- Teraz możesz z nią rozmawiać! - krzyknęła jeszcze.
- Daj spokój, synu. Nic nie rozumiesz, jesteś na to za
sam.
odsu-nęła i usiadła na sofie. Spojrzała na córeczkę,
wiesz najlepiej.

zabójstw... - Lizzie zagryzła wargi, żeby się nie

Carrie oczekuje od niego obecności.
Shipley.
doskonale, że Lizzie, bez względu na cały swój

skłonny do wielkoduszności,


poduszki na dywan. - O kurczę, jak to boli...
- Jeśli mam rację - ciągnęła - i jeśli kiedykolwiek

- Kawa gotowa! - obwieścił Nick Parry od progu.

Lizzie wyrwał z głębokiego snu nagły dźwięk.
– 14 –
za sobą drzwi. Potem spojrzała na Nika, który wciąż