Weteranów o tym nie pomyślał.

słowa, miała poczucie ich kompletnego idiotyzmu, była to jednak
Podeszła i obserwowała ciekawie, jak Diaz wycina kwadratowy
zorientuje, przejęty sprawą True Gallagher rozpęta piekło, a spłoszony
poza tym przecież dorastał we wschodnim Teksasie, polując
Do tegoż działu prowadziły pierwsze drzwi na prawo. Przywitała
Minie trochę czasu, zanim znowu będzie mogła utrzymać nóż.
- Niezły pomysł - powiedział Gallagher po dłuższej chwili. -
faktu, że Milla wciąż żyła i miała się nieźle.
- Nic nie poradzę. Przepraszam.
89
spieszyła dokładnie tak samo. Czyli bardzo.
Jej sukienka była cała we krwi, tak samo jak ręce, nogi, stopy i buty
- Siedziałam w... - zaczęła, ale on przerwał jej zachłannym
kilkanaście centymetrów od siebie i łagodnie postawił na ziemi.

dwóch wysoko postawionych bubków. Od południa prawie do dziewiętnastej pracowali nad

myśl o tym. Diaz był skomplikowanym, trudnym człowiekiem. Jeżeli
odnaleźć syna i wiem, że mi się to uda. A ty... wynoś się z mojego
Byłoby nam łatwiej odsiewać te plotki, które odnoszą się do niego.

ekranu, uruchomiła przeglądarkę internetową, weszła na Google i

jakąś powagę, by nie powiedzieć majestat – cechy, których fizjonomia policmajstra za życia
klasy Becky mieszkały zaledwie cztery przecznice dalej. W okolicy było też sporo chłopców,
omnibusie. Czytała dwie książki na zmianę, jedną w najwyższym stopniu odpowiednią na

- Domyślam się - chrząknęła pani Edge, patrząc na czerwoną

błagalnym wzrokiem, patrzyła, ale on uwagą jej nie zaszczycił. Doszła do wniosku: gniewa
jednego mieszkańca przypadały tu dwie mleczne krowy, a rodzinna farma oparła się
szybciej. Zmieniła nagle kierunek, poruszając się na wyczucie. Broń, broń, broń. Gdzieś tutaj